Dedykuje Weronice
łyżeczko stołowa
co brzęczysz mi w szklance
kręcisz zwinną szyję
gdy mieszam herbatę
zarzucasz czarne fusy.
wciąż cię słyszę
i mówisz mi - nie płacz
nie płaczę to tylko
słowik stał się niebieski.
leżysz obok białej świątyni
zbudowanej z kostek cukru
na białej serwetce.
taka
taka miedziana.
2008
nie ma nieba
Bóg zapomniał stworzyć niebo
ciężkie słońce toczy się po horyzoncie
w wiecznym zachodzie
nie mogąc wspiąć się wyżej
przybiera kolor pomarańczy, tańczy
jak indiański szaman, tańczy...
czasami Syzyf próbuje wtoczyć krąg
na któryś z ostrych szczytów
ale nie trzyma się długo
spada wprost do oceanu
noc, kiedy noc
się zapada
nieba nie ma
19.09.2008