Strona literacka Kamila Cecherza

zapraszam do czytania wierszy


(nie)zbędny patos


1.

rycerzem chciałem być
jest w nich, coś takiego

stają ramię w ramię
klęcząc przyjmują zaszczyty
głaszczą rumaka

nie dźwignąłem miecza
rzecz to ciężka, prosta

ordynarnie: stalą się zabija
poetycko świeci przykładem

rycerze mają to do siebie
nieoznaczone słowami służą
co im w rozsadza w biało głowy

zapisano o tym w księgach marginesy
haftowane ornamentem kwiaty opowiastki.

2.

widziałem kiedyś śmierć witezia
co kładł powieką smoki
drwiącego bezdechem z powietrza
oczami wbitymi w kamień

widziałem dwóch pastuchów
baśni – i jedną

wieczność w to wziętą.

3.

głos echo rozsadza mury Giewontu
jakaś legenda i jakiś czas

kłaniam się pięknie
na brzydkiej ziemi
serce przekłute pogodą
nawracam niewdzięczne

rycerzy słyszę ! – pieśni ze spiżu
jak Marsz Mendelsona !
i schody Penrose’a

jak Człowiek z Motyką
i sen Don Kichota !

armia z chorągwią
poetycko: świeci się stalą
ordynarnie zabija przykładem

wtenczas i w nadczas.

2022.07.05


Sen Charona

Po środku dnia
na tafli jeziora
płynie mój obnażony cień
bez skrzydeł
bicia serca
i poczucia winy.

Niebo lustro wody
wlutowany czas flauta
nie dotyka niczego
nie ma
trzepotu powiek
perlistego uśmiechu.

Daleko rybacy
uwiązani białego pomostu
upływają w myślach
jeden szept
jedna godzina
niewtenczas – nigdy.

Na styku linii
światła i nocy
bez siebie
         po drugiej stronie.

12.10.2022