Dedykuje Paulinie
tańczysz
wciąż tańczysz
ubrana w słowa
bajecznych fraz
freski pną ci się do
włosów ramion
twej sukienki
Sukiennice i Kraków
w którym nigdy nie byłem
choć teraz jestem
pod arkadą
w alei tysiąca znaczeń
faktów bez precedensu
kręcisz głową
to bez sensu
bo i po co
tak wiele białych
wyrazów
gołębi
pod gilotyną nieba
pełnych ust
*
rozbieram
rozbieram cię z metafor
pawich piór
całkiem
do szeptu
oddechów pełnych
w piersi
serc trzepoczących
skrzydeł uderzenia
świetlnej brzytwy
cios
w zgubione
oczy
spojrzenia
jak trawa przystrzyżona
wiosną
uciekam
w zieloność
co mam robić
powiedz.
(milczy moja młodość)
05.2011